-Tauriel Rebel tak?-zapytałam i przytrzymałam warczącego Mell'a.
-Tak. Eadlyn Amberlic?-odparła Tauriel.
Pokiwałam głową. Mam nadzieję że Kiera jak zwykle nie powiedziała rodzicom o moim późniejszym powrocie. Bety zapewne jak zwykle szyje mi ciepły koc...
-Więc... Po co my tu jesteśmy?-westchnęłam.
Nie miałam najmniejszej ochoty tu sterczeć.
(Tauriel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz