Siedziałem w pokoju i czytałem książkę ,,Jak kot z psem''. Bardzo przypominało to stosunki Rebeliantów do mieszkańców Amberlic. Po około 10 minutach zjawiła się Ona, Anielica bez skrzydeł, piękność...
-Z tego co wiem mam cię oprowadzić.- powiedziała i wskazała na drzwi.
Wstałem i ruszyliśmy w stronę głównego hallu. Znalazłem róże, która leżała na stoliku, wziąłem ją i podarowałem Eadlyn.
-Piękny kwiat dla pięknej damy.
Eadlyn?